Bodystocking – co to jest i jak nosić?

Szacuje się, że ponad 60% kobiet kupiło choć raz bieliznę erotyczną, ale tylko niewielka część decyduje się na bodystocking. Najczęściej powodem jest niepewność: jak to się zakłada, czy wypada, z czym łączyć, czy figura „da radę”. Tymczasem dobrze dobrany bodystocking potrafi zmienić zwykły wieczór w coś kompletnie innego i dać bardzo konkretne poczucie atrakcyjności. Poniżej zebrano najważniejsze informacje: czym dokładnie jest bodystocking, jakie typy warto znać oraz jak nosić go tak, żeby wyglądać i czuć się dobrze, a nie przebranym.

Co to jest bodystocking – prosto i bez lukru

Bodystocking to jednoczęściowa bielizna przypominająca połączenie body i rajstop. Zakrywa jednocześnie tułów i nogi (czasem także ramiona), najczęściej wykonana jest z elastycznej siateczki, koronki lub cienkiej dzianiny przypominającej rajstopy. Przylega do ciała jak druga skóra i właśnie na tym polega jej efekt.

W praktyce to coś pomiędzy zmysłową bielizną a kostiumem – zakłada się je zwykle na nagie ciało, ale coraz częściej też jako element widoczny: pod marynarką, z jeansami, do spódnicy z wysokim stanem. Wszystko zależy od kroju i poziomu „odważności” modelu.

Rodzaje bodystocking – nie tylko siateczka w sypialni

Na rynku pojawia się coraz więcej wersji, więc zamiast kupować „pierwsze z brzegu”, lepiej wiedzieć, czego szukać. Najczęściej spotykane są:

  • Bodystocking siateczkowe – klasyka; oczka mogą być drobne (subtelne, „bezpieczniejsze”) albo bardzo duże (mocno wyeksponowane ciało).
  • Koronkowe bodystocking – bardziej romantyczne, często z kwiatowymi wzorami, maskują drobne niedoskonałości, bo koronka „rozprasza” wzrok.
  • Model z imitacją pończoch i pasa – wygląda jak pończochy z pasem i gorsetem, ale to jeden element; wizualnie wysmukla nogi i talię.
  • Kroje „cut-out” – z wycięciami na brzuchu, plecach, biuście lub bokach; mocniej erotyczne, mniej praktyczne do stylizacji wyjściowych.
  • Długie rękawy / bez rękawów / na ramiączkach – dobór zależy od tego, czy bodystocking ma zostać tylko w sypialni, czy też zagrać rolę „topu” w codziennym looku.

Warto zwrócić uwagę na informacje w opisie: czy materiał jest bardziej rajstopowy (cienki, mocno prześwitujący), czy bliższy grubszej siatce lub koronce. To determinuje, czy nada się wyłącznie jako bielizna, czy spokojnie można go pokazać w stylizacji.

Dobrze dobrany bodystocking nie musi być wulgarny. W wersji z gęstej siatki lub koronki może pełnić rolę eleganckiego, nowoczesnego topu – wszystko zależy od kroju, dodatków i tego, ile zostaje odsłonięte.

Jak dobrać rozmiar i fason bodystocking do sylwetki

Bodystocking z założenia jest mocno elastyczny, ale to nie znaczy, że „one size” będzie zawsze dobrym pomysłem. Najpewniej sprawdza się trzymanie się tabel rozmiarów producenta i dokładne sprawdzenie zakresu wzrostu oraz obwodów.

Dobór do typu sylwetki

Przy figurze z szerszymi biodrami warto szukać modeli z ciemniejszym, prostym dołem i ciekawszą górą – koronkowe wzory lub siateczka wokół dekoltu odciągają uwagę od dolnych partii. Długie pionowe linie, imitacje gorsetów i pasów do pończoch optycznie wydłużają sylwetkę.

Przy większym biuście lepiej sprawdzają się modele z szerszymi ramiączkami lub rękawem – cieńsze ramiączka potrafią kroić się w skórę i powodować dyskomfort. Warto też zwrócić uwagę, czy wycięcia na dekolcie nie kończą się w miejscu, w którym „uciekają” piersi.

Dla sylwetek szczupłych, prostych dobrym wyborem są bodystocking z iluzją talii: wzory, wstawki, ciemniejsze boczne panele, paski układające się w kształt klepsydry. Taki prosty trick od razu buduje proporcje.

Przy rozmiarach plus size sensownie jest sięgać po koronki i gęstsze siateczki. Zbyt cienkie, mocno opinające rajstopowe materiały mogą podkreślić miejsca, które lepiej zmiękczyć. Wiele marek ma już linie curvy – tam konstrukcja jest przemyślana pod pełniejsze kształty.

Rozmiar – dlaczego „mniejsze” nie jest lepsze

Za mały bodystocking to przede wszystkim problem praktyczny: trudności z zakładaniem, uczucie „ściśnięcia”, wbijające się szwy, przesuwające się wycięcia. To wszystko bardzo szybko odbiera pewność siebie. Lepiej wziąć rozmiar, który na spokojnie obejmie biodra i biust, niż liczyć, że materiał „się naciągnie” i magicznie wysmukli.

Przy zakupie online warto sprawdzić, czy materiał ma dodatek włókien typu elastan/spandex. Im wyższy procent, tym większa elastyczność i szansa, że model dopasuje się bez nieestetycznego „ciągnięcia” na szwach.

Jak nosić bodystocking w sypialni

W wersji intymnej bodystocking gra główną rolę. To moment, kiedy można pozwolić sobie na odważniejsze kroje i wycięcia. Jednocześnie warto pamiętać o kilku praktycznych kwestiach.

Komfort przed efektem „wow”

Dobry bodystocking do sypialni to taki, w którym da się normalnie usiąść, położyć się i poruszać bez ciągłego poprawiania. Dlatego kluczowe jest przymierzenie (choćby w domu po dostawie) i przejście się, zrobienie kilku kroków, usiądnięcie na łóżku. Jeśli już wtedy coś się zsuwa, roluje lub wżyna, w sytuacji „na serio” będzie tylko gorzej.

Przy wyborze warto zwrócić uwagę, czy model ma otwarty krok. Większość bodystocking erotycznych jest tak skonstruowana, żeby nie trzeba było ich zdejmować. Dla wielu osób to nie tylko kwestia wygody, ale też utrzymania efektu zaskoczenia i ciągłości nastroju.

Kolor nie musi ograniczać się do czerni. Bordo, butelkowa zieleń, granat, a nawet biel potrafią wyglądać zmysłowo – ważne, żeby współgrały z karnacją i tym, w czym czuje się dobrze. Czerń jest bezpieczna, ale nie zawsze najciekawsza.

Dobrym pomysłem jest zestawienie bodystocking z prostą, dłuższą satynową koszulą, szlafrokiem lub narzutką. Pozwala to stopniować odsłonięcie ciała, a wiele osób właśnie tak czuje się swobodniej: najpierw luźny materiał, potem odsłonięcie „drugiej skóry” pod spodem.

Jak nosić bodystocking na co dzień – stylizacje, które nie wyglądają tanio

Moda uliczna dawno już podchwyciła bodystocking, ale w nieco bardziej „grzecznej” formie. Dobrze dobrany model może z powodzeniem zastąpić koronkowe body czy top z siateczki.

Bodystocking jako top

Najprostszy sposób to traktowanie bodystocking jak dopasowanego topu. Sprawdza się tutaj kilka sprawdzonych zestawów:

  • Gęsta, kryjąca siateczka lub koronka + jeansy z wysokim stanem + marynarka oversize – stylizacja wieczorna, na wyjście ze znajomymi, randkę, koncert.
  • Czarny bodystocking z delikatnym wzorem + spódnica midi + cięższe buty – lekko rockowo, ale nadal kobieco.
  • Koronkowy model z długim rękawem + garnitur damski – bardzo współczesne połączenie, pod warunkiem, że bielizna pod spodem jest dobrana estetycznie (biustonosz typu bralette, bez żółknących ramiączek czy mocno odcinających się miseczek).

Kluczowe jest to, co dzieje się pod spodem. Przy mocno prześwitujących modelach sensowne jest założenie ładnego biustonosza, topu bieliźnianego albo body bez miseczek pod spód – tak, żeby biust był utrzymany i nic nie „uciekało” przy pochylaniu.

Layering – bodystocking jako „druga warstwa skóry”

Kolejne rozwiązanie to wykorzystanie bodystocking przy warstwowych stylizacjach. Można założyć go pod:

  • luźny T-shirt z obniżonymi wycięciami pod pachami lub głębokim dekoltem na plecach,
  • sukienkę na cienkich ramiączkach, która sama w sobie wydaje się zbyt odważna,
  • koszulę, którą nosi się rozpiętą, pokazując tylko fragment wzoru bodystocking na dekolcie.

Taka gra warstwami pozwala oswoić bodystocking osobom, które nie chcą od razu wychodzić na miasto w samym koronkowym „kombinezonie”. Fragmenty siatki czy koronki, które nie dominują, a tylko prześwitują, wyglądają często bardziej stylowo niż całość na widoku.

Praktyczne kwestie: zakładanie, pranie, trwałość

Bodystocking łatwo zniszczyć, ale przy odrobinie uwagi potrafi posłużyć naprawdę długo.

Zakłada się go jak bardzo delikatne rajstopy: najpierw zbiera materiał w dłoniach, wsadza jedną stopę, potem drugą, powoli przeciąga po łydkach, udach, biodrach i dopiero na końcu ramiona. Ostro zakończone paznokcie, pierścionki, bransoletki lepiej zdjąć – jedna zaczepiona nitka potrafi zepsuć całość.

Pranie wyłącznie ręczne lub w woreczku do prania bielizny, program delikatny, bez wirowania na wysokich obrotach. Środki z wybielaczami i ostre proszki mogą zniszczyć elastyczne włókna. Suszenie na płasko lub na wieszaku, z dala od bezpośredniego źródła ciepła.

Warto liczyć się z tym, że najbardziej cienkie, rajstopowe modele rzadko są inwestycją „na lata”. To raczej element na kilka-kilkanaście użyć. Grubsze siateczki i koronki są trwalsze i lepiej znoszą częstsze zakładanie oraz stylizacje „na miasto”.

Kto nie powinien bać się bodystocking

Bodystocking często budzi obawy: „to nie dla takiej figury”, „to tylko na idealne ciało”, „to będzie wyglądać tandetnie”. W praktyce większość tych barier siedzi w głowie. Na rynku istnieją modele:

  • w rozmiarach od bardzo małych do plus size,
  • w krojach zabudowanych, które zasłaniają brzuch czy boczki,
  • w wersjach bardziej modowych niż erotycznych.

Dobrze dobrany fason potrafi więcej zakryć niż odsłonić, a jednocześnie dać efekt, którego nie oferuje zwykłe body czy koszulka. Wiele kobiet, które raz spróbowały bodystocking w bezpiecznej, gęstej koronce, z czasem odważniej sięga po lżejsze, bardziej prześwitujące modele – bo już wiedzą, że to działa na ich korzyść, a nie przeciwko nim.

Najrozsądniejsze podejście to potraktowanie bodystocking jak jeszcze jednego narzędzia w szafie: do budowania nastroju w sypialni, do urozmaicania wieczorowych stylizacji, do zabawy warstwami. Bez obowiązku, ale z otwartością na to, że może się okazać jednym z najbardziej ulubionych elementów bielizny.